chrześcijaństwo, zbrodnia i „bezkara”

Nie ma zapewne żadnej zbrodni która nie ciążyła by na “sumieniu” chrześcijańskiego kościoła, przy tym, nie chodzi tu o sporadyczne przypadki bezprawia i nadużyć zbłąkanych “pasterzy” czy instytucji kościelnych, nie, przemoc i gwałt jako siła przewodnia kościoła chrześcijańskiego leży już w ideologi , strukturach i fiolozofi chrześcijaństwa.

narodziny chrzescijanstwaAbstrachując od tego czy jezus żył, czy jego nauki są prawdziwe czy też wymysłem lub skradzionymi filozofiami antyku, powołam się tu na te właśnie nauki  ”miłości bliźnigo, pokoju, równości, wolności itd..itd”…
Czyż dziwnym jest, że właśnie tego rodzaju nauki łatwo były przyswajane przez prosty z natury biedny i ciemiężony najazdami i przemocą lud izraela? Czyż dziwić się podbitym ludom ciągle narażanym na niewolę, wojny, zniszczenie i śmierć niesione przez obcych, że te nauki, słowa przenikały w ich dusze ? Przyjęło się mówić o złym losie, że “Taka już wola Boga”.. a tu tymczasem pojawia się ktoś mówiący o Bogu, który zapewnia o ich prawach i o tym, że Bóg ich kocha, upewnia, że oni  są naodem wybranym i będą żyli dostatnie, bez bólu,strachu i głodu, a Ci co ich ciemiężą, w mękach wiecznych będą pokutować za swoje czyny.

Jeschua z Nazaretu trafił (wierząc zapisom starego testamentu) ze swoją nauką na żydowską kastę kapłanów dążącą do nieograniczonej władzy, bogactwa i kontroli nad ludem. W knfrontacji swojej, zwał kapłanów farezeuszami, kłamcami, krętaczami i psami w wilczej skórze. Wynikiem tego było zabicie jeschuy co przyczyniło się jednocześnie do powstania nowej religi zwanej chrześcijaństwem oraz co jest paradoksalne tego, z czym JH tak wylczył, a więc kasty kapłanów dla której każdy środek w walce z innowiercami czy konkurencją, począwszy od fałszowania nauk, dokumentów, oskarżeń, przekupstwa i szatnaż aż po mord nie był obcy.

Pomiędzy narodem żydowskim, upartym w swej wizji religijnej gdzie kapłani zbyt mocny mieli wpływ, a wszelkiego rodzaju reformy czy sprzeczne z obowiązującą doktryną nauki były traktowane jako bałwochwalstwo a za głoszenie ich groziła kara śmierci, przebicie się nowych uczniów chrystusowych skazane było prędzej czy później na porażkę. W tej sytuacji wielu dotychczasowych uczniów i wiernych naukom chrystusa wyrzekając się chrześcijaństwa wróciło do starej żydowskiej wiary, inni uciekli daleko poza zasięg władzy kapłanów i przywódców “wybranego ludu”.
Dopiero poprzez związek chrześcijaństwa z Imperium Rzymskim i Cesarzem (w roku 392 n.e.) który nową kastę kapłanów zaopatrzył w urzędy oraz szeroko pojęte prawa i władzę dał im narzędzia do egzekucji wypływających z tych przywilejów zysków oraz wpływów. Umożliwiło to nowej, państwowej religi umierającego imperium,  zakorzenienie swojej totalitarnej pozycji w nowej ojczyźnie jak i kontrolę oraz władzę nad ludem.

Fałszowanie nauk jeschuy z Nazaretu rozpoczęło się na masową skalę.
Opisane po krótce powyżej filary nauki hebrajczyka, pasujące być może do kultury i stylu życia narodu żydowskiego zostają zdegradowane do roli martwej, opartej jedynie na przemocy religi. To co w ST jest wytykane palcem i udawdnia potrzebę bytu nowej wiary staje się u chrześcijan “teologią zerowej religi” gdzie obok wymyślonych i absurdalnych dogmatów, sakramentów, obyczajów i ceremoni po części przejętych od podbitych plemion “Pogańskich”, nietolerancja, kara, wyklęcie, przemoc i mord stały się uświęcającymi środkami dla utrwalenia tej wiary.

Chrześcijaństwo w konfrontacji z odwiecznymi wierzeniami Europy w drodze pokojowej nie mogło konkurować, ponieważ większość tzw. Wierzeń Naturalnych oparta była na tych samych lub podobnych zasadach co pierwotna nauka chrystusowa, nauka która miała swoje korzenie w antycznym świecie wierzeń skwapliwie studiowanym przez jeschuę. Wartości te,  oparte na szacunku, zamiłowaniu do pokoju, pracy, uszanowaniu wspólnoty i własności a przede wszystkim Natury i wszystkiego tego co żyje. Czym mogła więc nowa religia zainteresować, przekonać i poszerzać  swoje wpływy jak nie podbojem, gwałtem i przemocą?

W tej idei mógł sią kościół powołać na pismo święte w którym  ”jehova jako bóg przemocy” wzywa do wojny, gdzie stara kasta żydowskich kapłanów w bezprzykładnym braku humanitaryzmu wprowadziła niemoralne  prawa i nakazy w życie, które to “apostoł paweł” w chrześcijańskie wartości przemienił.

Właśnie tym, a nie dziesięcioma przykazaniami czy kazaniami wygłoszonymi przez samego chrystusa na górze posługuje się kościół chrześcijański w kolejnych wiekach (bezmyślnie i bez sumienia), dla utrwalenia swojej władzy i poszerzania wpływu.
Przy tym,uzależnione od kościoła ośrodki władzy świeckiej, państwo czy rząd, zawsze odgrywają podstawową rolę (jako organ wykonawczy)  w egzekucji wszystkich tych zbrodni popełnionych w przeciągu całej historii przez chrześcijan jak i w ich imieniu, pozostawiając za sobą szeroką rzekę przelanej krwi milionów ofiar.

Podboje, przymusowa chrystianizacja, niewolnictwo całych plemion i ludów, wyprawy krzyżowe i to nie tylko na bliski wschód, pogromy przeciwko innowiercom, prześladowania i unicestwianie alternatywnych wierzeń i religi, inkwizycja, prześladowania i palenie “czarownic”, przymusowe chrystianizowanie koloni, gwałty i wykorzystywanie seksualne kobiet a szczególnie dzieci to tylko niektóre ze zbrodni popełnianych czy to przez organy kościoła chrześcijańskiego czy w imieniu kościoła przez podległe i uległe mu organy władzy świeckiej.

Jeżeli naprawdę miano by się powołać na kazania i nauki jezusa na Górze, kościół chrześcijański musiał by ze skruchą otwarcie przyznać się do tych zbrodni i na tyle na ile się to da odkupić je dając nie tylko zadośćucznienie swym “grzechom” ale też wynagrodzić ofiary za wyrządzone im krzywdy. Przede wszystkim, kościoły chrześcijańskie musiałyby odsunąć sią od polityki państwa, zarządzania nim i ze szkół po to, by umożliwić każdemu świadomy wybór drogi duchowej. Tego jednak ani katolicy ani prawosławni, ewangelicy czy inne kościoły chrześcijaćskie nie uczynią, gdyż to oznaczało by przyznanie się też do propagowania fałszywej religi i nauk nie mających nic z naukami jezusa a tym bardziej z prawdziwą wiarą do czynienia oraz odcięcie od lukratywnego dochodu. W Polsce kościół katolicki otrzymuje przeciętnie każdego dnia ponad 2 mln złotych na swoją działalność. Są to fundusze podatników!

Kościoły chrześcijańskie musiały by wyjaśnić jak to jest możliwe, że kościół uważa, że jedynie on i tylko on otrzymał od Boga zadanie a przez to i prawo nauczania  i “nawracania”, że to chrześcijanie są jedynie upoważnieni o decydowania co jest moralne a co amoralne, co jest grzechem a co zbawieniem duszy.
Kto dał im prawo do tego by decydowali o życiu i śmierci żywych istot, jak mają być wychowywane dzieci i kto decyduje o wyborze Wiary.
Dlaczego chrześcijanie biorą sobie prawo do głoszenia tzw. jedynej ich zdaniem słusznej wiary decydując co jest dla mnie dobre a co nie w imie chrystusowej a tak naprawdę nieludzkiej i poniżającej godność (nie tylko człowieka ale każdego stworzenia) religi?
Religi ktora ogranicza duchowo wyprowadzając filozofię wiary gdzieś w “manowce”, zniewalając umysły i ograniczając intelektualny rozwój każdego z nas.
Religia kóra depcze podstawowe prawa człowieka, jego prawo do samodecydowania, życia wg własnych przekonań religijnych, niszczy jego wrodzone instynkty, naturalne środowisko, podporządkowywując sobie co się da, przywłaszcza sobie to co nie jest jej własnością….

Pisząc o tym staram się posługiwać liberalnym językiem i trzymać faktów, nie jest moim zamiarem polemizować czy narzucać komuś moje przekonania ale chciałbym by każdy, bez względu na to czy jest katolikiem, prawosławnym, luteraninem, anglikaninem, ewangelikiem, muzułmaninem czy Poganinem zastanowił się i sam dał sobie odpowiedź na pytanie; czym naprawdę jest chrześcijaństwo?
Jakie są prawdziwe korzenie mojej, Słowianina, Wiary, skąd jestem i dokąd idę?

Wiara Ojców naszych wiarą naszych dzieci… napewno ? dla mnie, Rodzimowiercy, to hasło jest przewodnim hasłem na mojej drodze duchowej, ale nie znaczy to, że nie potrafię słuchać czy rozmawiać z wyznawcami innych religi czy wierzeń, jako Rodzimowierca jestem zobowiązany do tolerancji , szacunku oraz uczciwości!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „chrześcijaństwo, zbrodnia i „bezkara”

  1. Pingback: chrześcijaństwo, zbrodnia i “bezkara” | systemmatrix

  2. Ktoś pisze:

    Jak zareagujesz jak będąc małym dzieckiem (4-6 lat) twój kapłan zabierze cię na seans VooDoo i pokaże (przywoła) potwora?
    Kim zostaniesz w późniejszym wieku jak „strach”po tym spotkaniu zostanie „religijną tresurą” ukierunkowany w nienawiść do odmieńców – inowierców?
    Czy mając w pamięci tamten traumatyczny strach i „ostrzezenia” iz jak sie nie bedzie „odpowiednio poboznym… too potwór znowu cię nawiedzi” jesteś w stanie życ jak człowiek czy jak nazistowski automat do spełniania poleceń – tzw „woli boga”?
    Jak takiego człowieka możesz przekonać iż „jest chory” skoro na kazde argumentyu niezgodne z wytresowanymi reaguje jak alkocholik w delirium (agresja …)?
    A teraz pomyśl iż taki proces fabrykacji takich golemów trwa 3 tysiące lat. Że każda „kariera w obecnym swiecie” poprzedzana jest takim „spotkaniem”.
    Golemów gotowych jak Breavik zabijać na rozkaz po podaniu klucza do alternatywnej osobowości(Tozsamość Bourna).

    Masz pomysł jak ich obudzic?

  3. opolczykpl pisze:

    Tolerancja należy się tym, którzy i nas tolerują. Z buddystami czy hinduistami nie mamy kłopotów – bo ci nie chcą nas jewangelizować. Taoiści, czy wyznawcy konfucjonizmu także nie prowadzą „prac misyjnych”.
    Gdyby jahwiści okazywali choć odrobinę tej tolerancji, jaka cechowała Słowiańszczyznę, nadal bylibyśmy poganami/rodzimowiercami. Niestety ta dżuma chce wszystko skatoliczyć.
    A tego nie mam zamiaru tolerować!
    Nie dlatego, że brak mi tolerancji – po prostu namolnej dżumie należy przeciwdziałać skutecznie i zdecydowanie. Inaczej nas zaleje.

  4. Pingback: Zbrodnicza natura katolicyzmu « blog polski

  5. Jaksar pisze:

    myślałem, że z moich tekstów wyraźnie idzie wywnioskować, że uważam podobnie jak ty 🙂 Szczególnie jeeli chodzi o obowiązki Rodzimowiercy. Zresztą ja wychodzę z założenia, że Rodzimowierca musi byś wierny przede wszystkim nakazom sumienia swojego…a co za tym idzie i Bogów 🙂 Tolerancja wynika z naszego narodowego czy jak kto woli plemiennego zwyczaju gościnności nie wyklucza to zarazem tego co też ty pizesz 🙂
    Slawa Bogom 🙂

  6. Gracjusz pisze:

    Jaskar świetnie piszesz ale 🙂 Rodzimowierca jest zobowiązany do szacunku tylko dla dobra i tylko do uczciwości wobec dobra…..

    W prawie ( Prawii 🙂 )Przyrody nie ma tolerancji… Zobacz tablicę Mendelejewa 🙂 Wszystko pasuje do milionowej częsi po przecinku. pozwól atomowi plutonu na tolerancję ( zboczenie) i zobaczysz co będzie 🙂

    Dlatego Matka Natura istnieje i istnieć będzie. Dzięki Bogom i brakowi tolerancji.

    Chociaż żal tego tolerancyjnego człowieka, tak samo jak tego „atoma” plutonu zamienionego w cez etc 🙂

    Sława Bogom ! I przodkom Słowiańskim !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s