Rozważania

slowianski panteonBiorąc się do pisania tego wpisu trochę mną targają obawy, że nie będę dobrze zrozumiany czy też nie podołam temu co chciałbym przekazać tym którzy to czytać będą.
Czytając kolejne linijki proszę Was o wybaczenie,że wpis ten, nie jest pisany w pełni pięknym kunszetm literackim czy też dziennikarskim jednakże, na moje usprawiedliwienie chciałbym tylko powiedzić, że nie studiowałem nigdy tego pięknego kierunku nauki ani też wogóle jakowego innego który bym miał szczęście w jakiejkolwiek to świątyni wiedzy zdobywać. To co piszę tutaj ale także i w trakcie innych moich wywodów, jest wynikiem moich obserwacji, przeżyć i doświadczeń przez ponad pół wieku istnienia zdobytych.

Każdy człowiek potrzebuje w coś wierzyć w coś co go duchowo wzbogaca i wypełnia, człowiek nie wierzący staje się jedynie skorupą egzystującą pośród społeczności go otaczającej. Dla jednych wystarczy ich przekonanie antyreligijne,  zaspokajają swoje potrzeby duchowe w przekonywaniu o nieistnieniu Boga czy Bogów o bezsensie wiary. Szukają źródeł które w ich przekonaniu są dowodem na nieistnienie innego świata poza tym w którym żyjemy a który nie powstał wolą Bogów a siłami wręcz naturalnymi, nie rozumiejęc, że włażnie dla Rodzimowiercy siła naturalna jest zjawiskiem Bogów, to przez tę Naturalną Wiarę nasi Przodkowie a dzisiaj my czcimy naszych Bogów.
Inni z kolei oddają się nauce i starają na jej fundamentach udawadniać ateizm, jeszcze inni zajęci karierą zawodową, tej się oddają całkowicie a na sprawy wiary jedynie wzruszają ramionami. Mimo wszystko, patrząc z boku, czyż nie możemy stwierdzić, że to co oni reprezentują, to też jakaś forma wiary ? forma którą powinniśmy i my szanować ? Niewielu jest chyba takich, którzy w nic nie wierzą, do niczego nie są przekonani, nie angażują się w żadne rozmyślania, dyskusje, nie dają z siebie nic…o ile tacy istnieją , to tylko im trzeba współczuć bo oni już za życia stają się martwą skorupą, „demonami swojego Ja”.

Kiedy to świadomie zacząłem poszukiwać swoich korzeni i źródeł wiary, tego co moją duszę by nakarmiło, wypełniło zmysły i pustkę jaką po sobie zostawiła cyniczna wiara kościoła katolickiego, to wielu z Was albo biegała w krótkich spodenkach i pieluchach na nadmorskiej plaży albo nie była nawet jeszcze w planach rodzinnych. Niewielu  chyba jest, którzy w tym samym czasie co ja, poszukiwali tego samego i pewnie trafiali na te same problemy. „Błogosławieni” Ci 😉  którzy zaliczając się do tzw. „Inteligencji” i mając takową możność podjęli w swoim czasie studia na kierunkach Etnografi, Archeologi czy Teologi, kierunkach które znacznie przybliżyły ich do źródeł prawdy. O czym jednak mógł się dowiedzieć młody przeciętny Polak czytając Płomyka, Trybunę Ludu? Jedynym źródłem wiedzy były połykane wprost księżki i dzieła Dobrowolskiej, Kraszewskiego, Kochanowskiego, Norwida, Jasienicy a i tak były to często sfałszowane lub niepełne wizerunki zaginionego świata Słowiańskiej Zadrugi.

Zorian Dołęga Chodakowski w roku 1818 pisał:
”Trzeba przeglądać cerkwie, kościoły, cmentarze lub po archiwach stare oryginały. Niezmierna praca! Lekki dowcip z przestrachu od niej uleci, bo tu krótkości nic folgować nie można. Trzeba długo mozolić się kwoli starym wiekom i naszym obyczajom i nieraz nakoźlić czoła. Zabezpieczmy przypadkowe i dość częste odkrycia z ziemi, te różne
małe posągi, obrazki i narzędzia kruszczowe, naczynia, garnki z popiołami. Zliczmy i poznajmy wymiarem dokładnym wszystkie potężne mogiły, które na cześć jednej osobie sypane samotnie wieki przetrwały. Ochrońmy od zniszczenia w podziemnych pieczarach wykute na skale pisma, nam większą częścią nieznane. Zdejmijmy plany z położeń miejsc zaleconych znakomitością starodawną dla objaśnienia starego sta, nie dozwalając żadnemu uroczysku pójść w zapomnienie. Poznajmy wszystkie nazwiska, jakie lud wiejski, czyli jego lekarki w różnych stronach dają przyrodzeniu. Zbierzmy, ile można, śpiewy i herby starożytne, opisujmy celniejsze obrzędy. Wnieśmy to wszystko do jednej księgi, a przekonamy się niewątpliwie i o pochodzeniu naszym z Inąd, czyli Indostanu, i poweźmiem milsze wyobrażenie o naszych przodkach. Złączmy ich naukę V wieku z oświeceniem i wdzięcznością wnuków w XIX wieku już odzywających się.
Nie zamierzałem sobie nigdy przed zebraniem wszystkich zapasów wcześnie o tym pisać. Skreśliłem tylko niektóre myśli, wyjęte z czteroletniej mojej wędrówki i pracy kwoli dalszego jej przeznaczenia. Postawiwszy siebie myślą za dziewięciu wałami wieków oddalonych, przed obliczem osiwiałej i poważnej brody naszych przodków nie mogłem już mówić bez pewnej czci dla nich i, jakby w ich imieniu, bez pewnej śmiałości, która wspierając się na rzetelnej prawdzie, ze skutków dotykalnych wywiedzionej, duszy północnej zawsze powinna być znamieniem.”

-Cały Text można przeczytać na stronie: http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=8609

O Z.Dołędze Chodakowskim:
http://www.wykop.pl/ramka/999913/zorian-dolega-chodakowski-i-jego-badania-terenowe-nad-slowianszczyzna/

Wracając jednak do słów naszego wielkiego badacza Słowiańskiej tożsamości zastanawia mnie czy posłuchaliśmy się jego rady ? czy mimo tego, że ignorowany przez „Uczonych” lecz uznawany za to pośród młodzieży,  poszedł Naród jego drogą?
Szukając samodzielnie jak już wspominałem korzeni i sensu bytu musze stwierdzić, że nie.

Niewiem czy to ignorancja sprawami narodowymi która w tym czasie była lansowana po to by Naród za wiele nie pytał, nie szukał, czy też winę ponosi globalizacja naszego życia trwająca zresztą do dzisiaj? W tamtych latach myślano o wszechświecie Marxa, Lenina, Engelsa dzisiaj o integracji Europejskiej niszczącej wszystko to co jest specyfiką narodu i jego tradycji. I jedne i drugie zabijają wolną myśl Słowianina zgniatają już w zarodku jakiekolwiek uczucia prawdziwej świadomości narodowej. Nic też dziwnego, że w szkołach dzieci uczą sie o obcej nam historii o starożytnym Egipcie, wiecej mogą opowiedzieć o wojnie domowej w USA aniżeli o Słowiańszczyźnie, zwyczajach i tradycjach. Przeciętny maturzysta prędzej wyliczy nam kraje Uni Europejskiej i daty ich przystąpienia do niej aniżeli wymieni choćby te największe z plemion Słowiańskich i ich walkę o byt. .
Przeciętny uczeń szkoły średniej, wymieni nam wszystkich Prezydentów USA, opisze „boskość jahve” i o jego dziele ale nic nie bedzie w stanie powiedzieć o Mitologi Słowiańskiej, wamienić chośby najważniejszych z Bogów. Niewiele dzieci wie co to jest Sobótka, Noc Kupały kiedy obchodzimy Dziady ale powiedzą o  nocy „sw. Jana” i tradycji wszystkich świętych.

Bogom dziękując coś niecoś się zmienia, przykład dał nam szczep Ruski i Ukraiński dzieki wolnej myśli i swobodzie religijnej współczesnej Słowiańszczyzny, coraz więcej ludzi interesuje się korzeniami wiary Słowiańskiej, za popytem podąża też świat nauki, powstaje Bibliografia, coraz wiecej jest dyskusji, artykułów oraz dotychczas niedostępnych innych źródeł które przeciętnemu Polakowi pomagają odnależć się w dotychczasowej pustce.
Jaka jest jednak jakość tego co nam przekazują „uczeni” jaka jest jakość tego co sami tworzymy ?

Jak wygłodniały wilk żuciłem się na te małe ochłapy rzucone dla pospólstwa i wielokrotnie bardziej się w sprzeczności tego co mi podsuwano gubiłem aniżeli odnajdywałem odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. W okresie miedzywojennym powstawały zalążki Rodzimowierstwa Polskiego, Zadruga czy Lechickie Koło Czcicieli Światowida. Wojna przerwała niestety rozwój myśli pogańskiej, poza próbą odtworzenia Zadrugi, po II Wojnie światowej znacznych Stowarzyszeń nie dało się zauważyć, dopiero w latach 80-tych powstały pierwsze powojenne Związki wyznaniowe,  jakie były ? czy były one odpowiednie dla młodego Polaka ? Od razu daję Wam odpowiedź: NIE !
Pierwsze Związki były zamkniętym dla szarego polaczka, były „zakonem” wtajemniczonych i wybranych. Osoby te zabrały się za tworzenie Rodzimej Wiary, ludzie którzy nie mieli interesu w tym, by ona była wiarą całego narodu, nie mogli a może nie ppotrafili zrozumieć n zym polegała Wiara naszych Przdków. Czym była dla nch Rodzima Wiara ? nie wiadomo, wiadomo jednak, że tak jak oni byli epizodem tak i ich dzieło nim pozostało. Na szczężcie  w póżniejszym okresie, po upadku PRL,  zauważono ten błąd i zaczęły powstawać grupy, związki, otwarte dla szerszego grona, np. Rodzimy Kościół Polski, Polski Kościół Słowiański (nie istnieje już), Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”, Rodzima Wiara (zarejestrowane jako Zrzeszenie Rodzimej Wiary), Watra, Stowarzyszenie „Żertwa” i.in. (patrz: Wikipedia.pl)
Wielu z początkowych założycieli Rodzimej Wiary odeszło, ich rolę przejęła młodsza generacja który nie miała czasu wrosnąć w tę wiarę i zaczyna od zera, skutki są widoczne.

Ponad Trzydzieści lat minęło od powstania Rodzimowierstwa, i jak wygląda dzisiejsze Polskie Rodzimowierstwo? Wystarczy wpisać w Google hasło: Rodzimowiercza muzyka, która to powinna być podstawą naszych obrzędów i dostajemy masę –  bzdur!!!!!
Metal, Gardłowe wrzaski na pograniczu naćpanego spuna i rzygającego pod murem pijaka, lub jakieś …. sam nie wiem jak to zdefiniować. Czy to mają być rytualne pieśni Polskich Rodzimowierców ?
Nie mam nic przeciwko metalowi, prosze bardzo, jeżeli komuś się to podoba może chwalić Bogów jak chce ale nie ma to nic wspólnego z Polską Wiarą naszych przodków. Nie o tym pisze nasz wieszcz i Ojciec duchowy Dołęga-Chodakowski.

Jak powinny wyglądać nasze obrzędy zależy od Wiernych i Związków oraz stowarzyszeń, na mnie szczególnie pozytywny wpływ wywiera wschodnia Słowiańszczyzna i Bałtyjskie kraje. Większość z nich jest daleko przed nami, szczególnie Litwa która jeszcze w XV wieku pełna była świętych Gajów a ich tradycje poganskie najdłużej przetrwały w kulturze narodowej jest dobrym przykładem. Podczas moich poszukiwań natrafiłem na grupę „Kulgrinda”, warto zainteresować się tancami rytualnymi tej grupy.

Podczas katoliczenia naszego narodu z podbitych przez kleryków terenów, Zercy, Wołchy a i wiele ludu uciekało do Prus i Litvy. Tak więc dzisiejsza Litewska kultura to również spuścizna pogańskich wierzeń Pomorzan, Polan,Prusów i Jadźwingów.
Saxo Grammaticus pisze, że obrzędy Słowian to proste pieśni rytualne, pamiętając,że był klerykiem i o Poganach nigdy nie wyrażał się pozytywnie, można z jego opisów wywnioskować, że Słowianie oddawali cześć swym Bogom pieśnią i tańcem, ofiary składane przez Zerców prawdopodobnie nie byly sceniczne lecz typowo rytualne bez biegania wokol ognisk czy figurek Bogów. Wg jego ale tez sw. Metodego który nawracał i chrzcił Wiślan, podczas obrzędów Słowianie ubierali sie w najpiekniejsze jakie mieli szaty..nie oznacza to, ze były to szaty bogato zdobione, z drogich płócien..ale chodzi o to, że Słowianie odprawiajóc swoje główne święta, ubierali sie w to co mają najlepszego w odzież czastą….

A jak wygląda to dzisiaj ?

W moim przekonaniu, poprzez wyglad tak samo jak poprzez odpowiedni rytuał, możemy zwrócić pozytywną uwagę społeczeństwa na Rodzimowierstwo. Na obchody głównych świąt osoby odprawujące Rytuał, powinny być odpowiednio ubrane w stroje wskazujące na ich rolę, szaty i kostiumy Słowiańskie. Dużo milszym jest, kiedy pieśń chwalebną ku słońcu śpiewają dziewczęta w białych sukniach z wiankami anizeli dziewczyny ubrane w Jeansy i angażujące się w to widowisko bez przekonania, tak jak na dyskotece.

Strój tworzy pewne Sactrum, zbliża ku Bogom i naszym przodkom, jest jednocześnie wizytówką Słowiańskiej wiary. Wiem, wielu z was się zaraz uniesie, zacznie dyskutować o tym, ze aby chwalić Bogów nie potrzebują strojów historycznych …pewnie mi ktoś doszczypliwie powie, czy może pasowaloby mi, by ubierac ornaty…. ja to wszystko rozumie, ale tu nie chodzi o samo narzucenie szat ale jego „liturgiczne” znaczenie. KK zrozumiał to, dzieci podczas wielkich świąt ubierane są w specjalnie na te okazje kupywane ubranka, nbiale sukienki, wianki, torebki, kokardki, weloniki itd…i dzieci sa dumne, ze mogą w ten sposób sie wyróżniać. Ministranci nosza swego rodzaju ornaty, dlugie szaty..kapłani tym bardziej.
zaraz ktoś powie, że nie mamy zamiaru kopiować KK i ściągać od niego to co w kk jest zwyczajem..na to powiem, to nie my od nich sciagamy te tradycje, to kk ściągnął je od ludów pogańskich, wcześnie zrozumieli twórcy wiary w trupa, że szata liturgiczna ma szczególne znaczenie pośród Pogan, że wzbudza szacunek wobec kapłana który ją nosi.

 

Jedność wiary Rodzimej w Polsce.

Różnorodność wiary plemiennej wzbogaca ją, ale różnrpdność podsycana ideologiczną wzgardą nie tylko, że ją czyni ubogą to jeszcze ją niszczy. Rodzimowierstwo w Polsce jest skłócone, powodem sa różnego rodzaju bardziej lub mniej wykrystalizowane różnice dotyczące sposobu postrzegania Panteonu Bogów. Przyznam, że odwoływanie się do wiary innego kontynentu czy porównywanie swego Boga do Bogów wiary chrzescijanńskiej czy Muzułmańskiej jest nie na miejscu, ale zamiast się kłócić o wiarę, zamiast odwracać się od siebie, powinniśmy szukać tego co nas łączy. Podział wiary Rodzimej u jej podstaw tworzenia z góry ją degraduje i prędzej czy później przekształca w sektę łatwą do pokonania i izolacji.
Brakuje nam Konwentu Rodzimej Wiary, organizacji „Mędrców”, Rady która nie tylko by mogła określić doktrynę wiary Słowiańskiej wspólnej dla wszystkich ludów Słowiańskich ale też pilnować etyki i szybko reagować na zagrożenia jakie czychaja na nas i naszą wiarę od strony KK czy innych wrogich nam ugrupowań i ludzi. Jedynie silny Związek Rodzimowierczy, jedna Zadruga będą miały siłę przeciwstawienia się atakom pod naszym adresem ale też odpowiednie fundusze na to, by nasza Wiara Rodzima mogła się rozwijać i stać się wiarą dla każdego Polaka , Słowianina.

Inną bolączką jest Członkostwo, po pierwsze, Słowianinem jest się z tradycji i urodzenia a nie z importu, nikt obcy nie będzie tego czuł co czuje Słowianin, więc przyjmowanie na członków obcych etnicznie nie wzbogaca a ubaża wiarę Ojców. Kryteria przyjmowania do Rodzimej Wiary przypominają mi raczej kryteria przystępywania do Sekt a nie Związków wyznaniowych. Rodzimowierstwo powinno być otwarte dla każdego bez stawiania mu  warunków, powinno być ośrodkiem celebracji, nauki, medytacji ale i odważnej dyskusji religijnej. Siedzenie na tyłku i czekanie na kolejne święta to zła droga, tylko poprzez otwartą aktywność zwrócimy na siebie uwagę i wskażemy drogę nowo zainteresowanym. Dziwimy się, że do Pogaństwa w Polsce przyznaje się tysiące ludzi a zrzeszonych mamy zaledwie kilkaset (na 3 największe Zwiazki wyznaniowe). Mnie to nie dziwi, wiele osób woli w domowym środowisku po swojemu celebrować swoją wiarę i przekonania aniżeli przechodzić „okresy próbne” czy zdawać egzamin ze swojej wiary. Niektóre związki Rodzimowiercze (wybaczcie mi określenie), już stają się sektami i za takie zaczynają być uważane, to niebezpieczna gra !

No i w końcu na zakończenie o wychowaniu Rodzimowierczym

Przyszłość Rodzimowiercza zależy od następnych pokoleń od wychowania dzieci i młodzieży. Wspominałem już o muzyce, o tym, że powinno być w Związkach miejsce dla dzieci, powinniśmy stworzyć dla nich środowisko w którym mogłyby poznawać wiarę swoich przodków i rodziców. Do dziecka dociera świat Legend, Baśni i Bajek, dziecko entuzjastycznie reaguje na barwne opowieści, łatwe dla ucha pieśni i radosne zabawy. Niestety tak wielu utalentowanych artystów w Polsce traci swśj czas na tworzenie czegoś co się „im” podoba a nie na to co służy ogółowi. Wspominałem już wyżej o Litewskim zespole „Külgrinda” takie zespoły powinny być i w Polsce tworzone. Musimy zwrócić się do Etnografów, Scenarzystów, Artystów, Archeologów z prośbą o pomoc, bierzmy przykład i sięgnijmy do wzorów Rytualnych pieśni i tańców naszych braci Słowiańskich którzy mają większe doświadczenie aniżeli my. Nie musimy się czuć urażeni w swojej dumie ale przyznajmy, że w wierze Rodzimej jesteśmy w powijakach i potrzebujemy pomocy której nam zapewne udzielą wszyscy których o to poprosimy. Jednakże widzę tutaj największe zadanie dla naszych Etnografów, Językoznawców… to oni powinni nam zbudować fundamenty dla naszej wiary powinni też dbać o to by ta wiara była wiarą.

A co z wychowaniem ? Pamiętajmy, że dzieci potrzebują idoli, wzorów do naśladowania a przede wszystkim Miłości i zrozumienia. Dziecko nie może się bać reakcji rodzica na to co uczyniło, powinno ufać swoim rodzicom i mieć odwagę poruszyć każdy temat.  Nie karć go za błachostki, tłumacz co jest dobrem a co złem, rozmawiaj z dzieckiem jak z partnerem nie jak „kochanym głuptaskiem” narzucając mu swoje zdanie i swoją wolę… Dziecko musi jednak  znać swoje miejsce w rodzinie i znać reguły, wiedzieć co to jest obowiązek i odpowiedzialność, a tego nauczy się tylko od rodziców.

Niewiele zostało z tego o czym pisał Chodakowski, nie ma już wiele wiosek w których lud nasz z tradycji śpiewa stare pieśni i pielęgnuje rytuały. Nie ma już Swadźby podczas której śpiewa się stare pieśni dlatego to co jest musi być zachowane i pielęgnowane. Rodzimowierstwo powinno być patronem starych tradycji, to jedno z najważniejszych naszych zadań.

Niedawno ktoś się mnie spytał:  jakie jest Twoje marzenie?

Odpowiedziałem: marzy mi sie jedna wielka Słowiańszczyzna, marzy mi się wielki koncert Rodzimowierczy wszystkich Słowian gdzies na Polesiu na którym to tysiące artystów, wiernych  i gości wspólnie śpiewało by Słowiańskie Pieśni . Celebrowało tańce, obrzędy, śpiewy i bajdy które trwały by kilka dni a rozgłos ich w chwale Bogów odbił się echem które wstrząsnęło by fundamentami wrogich nam religi!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Rodzimowierstwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Rozważania

  1. opolczykpl pisze:

    Mnie martwi rozbicie rodzimowierstwa na odrębne związki i organizacje. Pachnie to sekciarstwem. Jeszcze bardziej martwią mnie spory „doktrynalne”. A przecież nasi przodkowie nie posiadali żadnej doktryny. Po prostu byli wyznawcami Przyrodzonej Wiary Przyrody”. Spory o to, kto lepiej czy poprawniej definiuje panteon bogów czy słowiańską wiarę jedynie szkodzi – i to nam wszystkim.

    Ja mówię krótko – jestem poganinem, Słowianinem. Odrzucam wymyślone przez złych ludzi i przywleczone do nas z zewnątrz religie, szanuję natomiast naszą rodzimą wiarę, kulturę i tradycję. Nie sprzeczam się też o naszych bogów, a ich po prostu przypominam, propaguję – i szanuję – jako naszych własnych.

    • Jaksar pisze:

      no wasnie Opolczyku i mnie to marti i boli w koncu przez ten podzial Rodzimowiercz ruch w Polsce praktycznie drepcze w miejscu jest öatwiejszy do pokonania i nie ma adekwatnej sily by sie bronic przed atakami tych ktorzy za cel sobie przyjeli pokonanie ostateczne Poganstwa. W dyskusjach na Foach zauwaüyöem jednak, üe te sprzeczki sä czesto dziecinadä i w gruncie rzeczy jeüeli pomiezy dwoma „kogutami” stoi ktos z glowa, to okazuje sie, ze wszystkoi da sie pokonac, kazda pürzeszkode a te roznice az tak strasznie duze nie sa. Czesto chodzi jedynie o blachostki, dziecinade…a jak pytasz o konkrety to nikt nie jest w stanie logicznie wytlumaczyc o co chodzi 😉

  2. robinscotefield pisze:

    Witam,
    Jedno pytanie się nasuwa, a jak się uda, to jak utrzymać by nie stracić lub przedobrzyć? Teraz wiele osób odchodzi od imperialistycznych religii i doszukuje się prawdy, na szczęście, tam gdzie ona jest – w naturze, w Matce Ziemi. Człowiek jest już powoli zmęczony miastem, sztucznością i zanieczyszczeniami, a tym bardziej kłamstwami ludzi na temat religii. Niedługo jest spotkanie ogólnopolskie spotkanie rodzimowiercze. Ja nie jadę, ale moi znajomi tak, może tam się coś uda uczynić dobrego.

    • Jaksar pisze:

      No cóż, najważniejsze jest by sie Rodzimwoiercy ze soba zgadzali w naistotniejszych sprawach dla dobra naszej Rodzimej Wiary. Resztę sam dopowiedziałeś i się zgadzam w zupełności…Miasto jest zbyt przetłoczone i ludzie czczący Naturę, kochający ją…gubią się w nim. nie stworzymny niestety w najbliższym czasie własnych społeczności wiejskich czy innych…ale możemy poprzez kontakty z innymi Rodzimowiercami właczyć się w ten nurt, rozbudowywaś go i wzmacniać. takie programy jak Ogólnopolskie czy Sląskie spotkania Rodzimowiercze są dowodem, że się prubuje te więzi Rodzimowiercze tworzyć. Łatwiej jest wspólnie przeżywać naszą Wiarę i czcić Bogów aniżeli gdzieć samemu w osamotnieniu !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s