Katolicka szkoła cenzury

zamknij gebeWłaściwie nie wiem, czy protestować, czy dziękować ks. Mirosławowi Zającowi, dyrektorowi XXI Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie, za skuteczne promowanie „Newsweeka”.

Ksiądz dyrektor, by ukarać nas za okładkę z Palikotem mesjaszem, którą uznał za obrazoburczą, zawiesił prenumeratę naszego tygodnika w szkolnej bibliotece (ten sam los spotkał też „Przekrój”). Ks. Zając utrzymuje, że to sami uczniowie domagali się szlabanu, a on tylko spełnił tę prośbę. Chyba jednak nie wszyscy uczniowie o to prosili, skoro niektórzy poskarżyli się rodzicom, ci zaś poinformowali o sprawie lokalną prasę.

Jak powszechnie wiadomo, najlepszym sposobem na zainteresowanie nastolatków czymkolwiek jest zakazanie im tego. Wciągnięcie więc „Newsweeka” na szkolny indeks ksiąg niepożądanych musi się przełożyć na wzrost naszych notowań. I za to księdzu dyrektorowi w imieniu własnym i kolegów z działu promocji – serdeczne Bóg zapłać.Jednak nawet jeśli sam „Newsweek” doraźnie skorzysta na tym akcie religijnej cenzury, to w dalszej perspektywie nie skorzystają na nim wychowankowie ks. Zająca. Czyli, mówiąc górnolotnie, nie skorzysta Polska.

Na każdej szkolnej akademii i uroczystości powtarzamy oklepany slogan z aktu fundacyjnego Akademii Zamojskiej: „Takie są Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. A jakież to młodzieży chowanie oferuje lubelskie liceum? Jaki model publicznej debaty propaguje? Czy wychowankowie księdza dyrektora są formowani na nowoczesnych obywateli, przygotowanych do życia w pluralistycznym społeczeństwie, w którym ważną umiejętnością jest zdolność koegzystencji i dialogu z ludźmi różnych wrażliwości i systemów wartości? Jaką szkołę prowadzenia polemik i sporów wpaja uczniom? Szlaban, zakaz, przymus. A jak się nie podoba, to won z biblioteki.

Nie jest to chyba problem tylko tej jednej szkoły katolickiej. Obserwując reakcje części biskupów na postulaty rozdziału Kościoła od państwa i usunięcia krzyża z Sejmu, odnoszę wrażenie, że ten sposób reagowania na odmienne poglądy jest zadomowiony w Kościele. I jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. Jak to działa w praktyce, można się przekonać na przykładzie lubelskiego liceum. Wychowankowie ks. Zająca, pozbawieni dostępu do treści, z którymi wychowawca się nie zgadza, zapewne nie nauczą się toczyć cywilizowanych debat i sporów o idee i wartości. Szlaban, zakaz, cenzura staną się ich standardem reagowania. No, chyba że górę weźmie w nich duch przekory i buntu. Wtedy zrobią krzyż z puszek po piwie.

W.Maziarski  „Newsweek.pl”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Różne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Katolicka szkoła cenzury

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s